Henry: Odpowiednie wykorzystanie Barcoli będzie kluczowe
Thierry Henry uważa, że kibice Liverpoolu mają powody, by być „bardzo podekscytowani” przybyciem Bradleya Barcoli, ale zwraca również uwagę, że zawodnik ten musi być odpowiednio wykorzystywany.
Barcola sfinalizował w poniedziałek transfer do Liverpoolu, wart 123 miliony funtów i może zadebiutować już w piątkowym meczu wyjazdowym przeciwko Ipswich.
Starcie z beniaminkiem będzie dogodną okazją na wejście do Premier League, a kibice będą mogli po raz pierwszy zobaczyć, jak zawodnik z numerem 29 odnajdzie się w drużynie.
Choć Barcola najprawdopodobniej będzie podstawowym lewoskrzydłowym, Henry uważa, że trzeba mu stworzyć warunki do tego, by mógł błyszczeć w pojedynkach jeden na jeden.
- W przypadku Barcoli kluczowe jest to, jak zespół zamierza grać. Czy będą w stanie tworzyć mu okazje do pojedynków jeden na jeden? – powiedział na antenie Sky Sports były trener Monaco i reprezentacji Francji U-21.
- Oczywiście będzie pracował dla drużyny. Widać, że nie boi się pressingu i biegania od jednego pola karnego do drugiego. Nie odpuszcza w defensywie, wykona tę pracę.
- Jednak w Paris Saint-Germain miał zespół, który grał wysoko, stosował pressing, wykonywał sprinty i szybko odzyskiwał piłkę, by następnie atakować skrzydłem w sytuacjach jeden na jednego, dwóch na jednego, a czasem nawet trzech na jednego.
Nacisk położony będzie na intensywny pressing i odbiór piłki wysoko na połowie rywala, ale atuty Barcoli nie ograniczają się tylko do tych aspektów.
- Jeśli chcesz grać z kontry, masz do dyspozycji zawodnika, który jest niesamowicie szybki – kontynuował Henry.
- Ale czy zmusisz go do częstszej gry w obronie niż w ataku? To może nie być rola, która najbardziej mu odpowiada. Trzeba więc przemyśleć sposób jego wykorzystania.
- Na koniec dodam, że musi nieco poprawić skuteczność. Jeśli to zrobi, wiele drużyn będzie miało z nim spore problemy. Biorąc pod uwagę, że zamknięcie okna transferowego prawdopodobnie upłynie bez kolejnych wzmocnień, widać wyraźnie, że w składzie Andoniego Iraoli wciąż są rażące braki, zwłaszcza na prawym skrzydle.
Jamie Carragher, który dołączył do Henry’ego w studiu Sky Sports, stwierdził, że Iraola będzie musiał „ciągle łatać dziury na prawej stronie”, ponieważ żaden z dostępnych zawodników nie jest „naturalnym graczem na tę pozycję”.
- Tercet Barcola, Wirtz i Isak, trzech piłkarzy, z których każdy kosztował ponad 100 milionów funtów, a mimo to wciąż nie postrzegamy tego Liverpoolu jako drużyny zdolnej do zdobycia mistrzostwa – powiedział.
- Można jednak odnieść wrażenie, że Premier League brakuje nieco piłkarskiego blasku, jaki wnoszą wyjątkowi zawodnicy, on powinien to zapewnić. Nie tylko Liverpoolowi, ale i całej lidze.

Komentarze (0)