09.08.2026 15:30
Bramki
Isak 16′ Wirtz 28′ Golovin 44′ Biereth 56′ Brunner 88′Składy
Liverpool
Alisson (Mamardashvili 46′); Frimpong (Ramsay 85′), Ndukwe (Endo 46′), Van Dijk (Chambers 60′), Tsimikas (Kerkez 60′); Szoboszlai (Elliott 75′), Gravenberch (Nyoni 60′); Koumas (Chiesa 75′), Wirtz (McConnell 60′), Gakpo (Munoz 60′); Isak (Ngumoha 60′)Monaco
Hradecky; Vanderson (Teze 46'), Dier (Kehrer 75'), Sane, Nazinho (Mawissa 75'); Cabral (Soubeir 76'), Camara (Benzahra, 63); Golovin (Idumbo 75'), Detourbet (Coulibaly, 64'); Abline (Konate 63'), Biereth (Brunner 80')Opis
Liverpool przegrał z AS Monaco na Anfield 2:3, chociaż po pierwszej odsłonie gospodarze prowadzili 2:1, dzięki trafieniom Isaka i Wirtza.
Goście z Księstwa odważnie ruszyli do ataku już w pierwszej akcji meczu. Strzał z kilku metrów oddał Biereth, ale Alisson czujnie zbił futbolówkę na rzut rożny.
W 7. minucie Florian Wirtz zdecydował się na techniczne uderzenie w polu karnym po podaniu Isaka, ale Hradecky poradził sobie z niezłym strzałem Niemca.
W 12. minucie aktywny na prawej flance Koumas doskonale zacentrował w pole karne do Gakpo, jednak strzał głową Holendra nad poprzeczką przeniósł Hradecky.
W 15. minucie rywalizacji Liverpool po koronkowej akcji wychodzi na prowadzenie. Przed polem karnym na pierwszy kontakt Szoboszlai zgrał piłkę do Gravenbercha, który momentalnie odegrał ją do Isaka, który z kilkunastu metrów precyzyjnym strzałem pokonał golkipera Monaco.
W 22. minucie Cody Gakpo zdecydował się na próbę dryblingu w lewym sektorze boiska, nawinął jednego z obrońców i dośrodkował futbolówkę do Koumasa. Walijczyk huknął z pierwszej piłki, niestety nad poprzeczką.
W 28. minucie Liverpool prowadził 2:0. Koumas dostarczył piłkę Gakpo, Holender strzelił głową, w zamieszaniu pod bramką Monaco, najprzytomniej zachował się Wirtz, który z dwóch metrów wepchnął piłkę do siatki.
W 43. minucie na rajd z piłką zdecydował się Golovin, który wpadł w pole karne i został sfaulowany przez Van Dijka. Sam poszkodowany podszedł do wapna i zdobył kontaktowego gola dla francuskiej ekipy.
W końcówce pierwszej połowy po rzucie wolnym i dośrodkowaniu Szoboszlaia, szczęścia po uderzeniu głową spróbował Virgil, jednak uderzył niecelnie.
Pierwsza odsłona zakończyła się zasłużonym prowadzeniem Liverpoolu. Podopieczni Iraoli byli dużo lepszym zespołem. Łyżką dziegciu w beczce miodu jest z pewnością niepotrzebny rzut karny sprokurowany przez holenderskiego kapitana gospodarzy.
W 56. minucie Monaco doprowadziło do wyrównania. Gravenberch stracił piłkę przed polem karnym. Mamardashvili poradził sobie z pierwszym strzałem Bieretha, jednak Wataru Endo nie popisał się przy asekuracji gruzińskiego bramkarza, Biereth po chwili oddaje kolejny strzał, który znalazł już drogę do siatki.
W 87. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Soubeira, gola głową z bliskiej odległości strzelił Brunner.
Liverpool w drugiej połowie stracił swoją energię i inicjatywę na boisku, oddając piłkę drużynie z Księstwa, która przeszła do konkretów.
Czerwoni po zmianie stron nie stworzyli sobie praktycznie żadnej klarownej sytuacji pod bramką Monaco.
