23.08.2026 17:30
Bramki
1:0 - Anthony Elanga (5') 1:1 - Cody Gakpo (55') 2:1 - Joe Willock (57') 2:2 - Dominik Szoboszlai (90'+9)Składy
Newcastle United
Horniček – Dedić, Thiaw, Botman, Hall, Elanga (76' Murphy), Miley (76' Bamba), Steur (56' Ramsey), Barnes, Osula (56' Willock), Wissa (90'+5 Schär)Liverpool
Alisson – Frimpong, Jacquet (70' Araújo), van Dijk, Kerkez, Gravenberch, Szoboszlai, Ngumoha (63' Muñoz), Wirtz (63' Mac Allister), Gakpo, IsakOpis
Liverpool zremisował 2:2 z Newcastle United w pierwszym ligowym spotkaniu nowego sezonu. The Reds dwukrotnie musieli odrabiać straty, a punkt uratowali dopiero w dziewiątej minucie doliczonego czasu gry.
Nowy sezon, nowy trener i nowe nadzieje. Liverpool rozpoczął ligową rywalizację od wyjazdowego spotkania z Newcastle United. Oba zespoły przystąpiły do sezonu z nowymi szkoleniowcami, dlatego niedzielne starcie na St James’ Park zapowiadało się niezwykle interesująco. Newcastle chciało zmazać plamę po poprzednim sezonie, który zakończyło dopiero na 12. miejscu. Latem w klubie doszło do dużych zmian, a miejsce Eddiego Howe’a zajął Matthias Jaissle.
Nowego trenera miał również Liverpool. Andoni Iraola zastąpił Arne'a Slota i w okresie przygotowawczym pokazał, że chciał postawić na ofensywny, intensywny futbol. The Reds zdobyli w sześciu sparingach aż 20 bramek, a dwa ostatnie spotkania zakończyli z czystym kontem. Iraola miał przywrócić Liverpoolowi styl kojarzony z najlepszymi latami Jürgena Kloppa. Hiszpan mógł pochwalić się również bardzo dobrym bilansem przeciwko Newcastle – w sześciu meczach Premier League odniósł trzy zwycięstwa i zanotował trzy remisy. W poprzednim sezonie Liverpool wygrał na St James’ Park 3:2.
The Reds nie przegrali żadnego z ostatnich 13 meczów otwarcia Premier League. Liverpool przystępował więc do inauguracji sezonu z dużymi oczekiwaniami, choć niedzielny rywal zapowiadał się na wymagającego przeciwnika. Newcastle przystąpiło do spotkania bez kontuzjowanych Joelintona i Tino Livramento. Szansę debiutu otrzymali Amar Dedić oraz Lukas Hornicek. W Liverpoolu nadal niedostępni byli Conor Bradley, Giovanni Leoni, Hugo Ekitike i Joe Gomez. Alexis Mac Allister dopiero wracał do treningów, dlatego w środku pola od pierwszej minuty rozpoczęli Ryan Gravenberch i Dominik Szoboszlai.
Newcastle błyskawicznie wykorzystało stratę piłki przez Ryana Gravenbercha. Gospodarze wyprowadzili szybką i skuteczną kontrę, którą Elanga zakończył precyzyjnym uderzeniem, dając swojej drużynie prowadzenie już w piątek minucie spotkania.
Liverpool próbował odpowiedzieć i dłużej utrzymywał się przy piłce, ale The Reds nie zdołali znaleźć sposobu na defensywę Newcastle. Gospodarze skutecznie bronili korzystnego wyniku i po pierwszych 45 minutach schodzili do szatni z jednobramkową przewagą.
Liverpool długo szukał odpowiedzi, ale na wyrównanie musiał czekać aż do 55. minuty. Cody Gakpo otrzymał piłkę przed polem karnym i mocnym, płaskim strzałem w długi róg pokonał bramkarza Newcastle. Radość The Reds nie trwała jednak długo. Już dwie minuty później gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie. Yoane Wissa znakomicie wypracował sytuację Joe Willockowi, a ten strzałem ze skraju pola karnego w długi róg zaskoczył zarówno defensywę Liverpoolu, jak i Alissona.
Wydawało się, że Newcastle dowiezie zwycięstwo do ostatniego gwizdka. Liverpool walczył jednak do końca i w szóstej minucie doliczonego czasu gry otrzymał rzut karny. W polu karnym sfaulowany przez Lewisa Halla został Victor Muñoz.
Do jedenastki podszedł Dominik Szoboszlai. Węgier zachował zimną krew i popisał się kapitalnym uderzeniem w samo okienko, nie dając bramkarzowi Newcastle żadnych szans. Liverpool uniknął porażki w ostatniej możliwej chwili i rozpoczął sezon od remisu 2:2. The Reds pokazali charakter, dwukrotnie odrabiając straty, choć z pewnością pozostanie niedosyt, ponieważ długo musieli gonić wynik.
Sędzia: Stuart Attwell
