Glasner przed meczem z Liverpoolem
Menedżer Nottingham Forest, Oliver Glasner, zabrał głos przed sobotnim meczem Premier League z Liverpoolem na Anfield. Austriak poruszył kwestie sytuacji kadrowej, planowanych transferów, mentalności zespołu oraz zmian taktycznych, a także odniósł się do drużyny prowadzonej przez Andoniego Iraolę.
Morgan Gibbs-White i Ryan Yates będą do dyspozycji szkoleniowca. W spotkaniu nie wystąpi natomiast Ibrahim Sangaré, który podczas środowego treningu doznał urazu łydki.
Glasner wysoko ocenił nowego zawodnika Forest, Liama Delapa, którego określił mianem idealnego piłkarza dla swojego zespołu. Jego zdaniem klub może pomóc napastnikowi odbudować karierę.
– Jest głodny gry, chce się rozwijać i zrobić krok naprzód – a właśnie tego szukamy, sprowadzając nowych piłkarzy. Cały pakiet wygląda więc znakomicie.
Szkoleniowiec Nottingham Forest spodziewa się jeszcze co najmniej jednego transferu. Przyznał, że klub może potencjalnie sprowadzić wahadłowego, ale nie chciał komentować informacji dotyczących Daniela Muñoza z Crystal Palace.
– Nie komentuję żadnych nazwisk. Gdy atrament na umowie wyschnie, zostaniecie o tym poinformowani.
Glasner mówił również o konieczności poprawy mentalności zespołu po trudnym poprzednim sezonie.
– Po tak trudnym, skomplikowanym i pełnym wyzwań sezonie coś zmienia się w głowach zawodników. To największy element do poprawy i prawdopodobnie ten, który wymaga najwięcej czasu. To w dużej mierze kwestia psychologii i pewności siebie – nie ma tu przycisku, który można po prostu nacisnąć.
Zdaniem Austriaka zmiana nastawienia musi rozpocząć się od samych zawodników.
– Jeśli chcemy, aby pewne rzeczy się zmieniły, sami musimy je zmienić. Nikt nie zrobi tego za nas. Czasami oznacza to wyjście ze strefy komfortu i zaakceptowanie rzeczywistości. Trzeba podwinąć rękawy, opuścić głowę i wziąć się do pracy. Taką mentalność chcemy zbudować. Podwinąć rękawy, ciężko pracować każdego dnia, a wtedy przyjdą lepsze wyniki.
Glasner podkreślił, że ostateczny system gry zostanie ustalony dopiero po zamknięciu okienka transferowego i będzie zależał od zawodników, których będzie miał do dyspozycji.
– Zawsze chcę mieć na boisku swoich najlepszych piłkarzy, więc nie twierdzę kategorycznie, że musimy grać systemem 3-4-3. Jeśli uznam, że potrzebujemy na murawie więcej graczy ofensywnych, natychmiast zmienimy system. Wtedy niektórzy zawodnicy dostaną po prostu inne role.
Na koniec menedżer Forest odniósł się do Liverpoolu i jego nowego szkoleniowca.
– W Liverpoolu doszło do zmian wraz z przyjściem nowego menedżera, Andoniego Iraoli, który wykonał doskonałą pracę w Bournemouth. Znamy jego styl gry – jest niezwykle intensywny. Mają bardzo ofensywny środek pola z Ryanem Gravenberchem, Dominikiem Szoboszlaiem i Florianem Wirtzem, a także bardzo ofensywnie grających bocznych obrońców: Jeremiego Frimponga i Milosa Kerkeza.

Komentarze (1)