IPS
Ipswich Town
Premier League
04.09.2026
21:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 4

Czy Koumas dostanie szansę?


Między pierwszym a drugim występem Lewisa Koumasa w seniorskiej drużynie Liverpoolu minęło 907 dni. Jednak, jak podkreśla 20-latek, warto było czekać.

- To szczytowe osiągnięcie – powiedział Koumas w rozmowie z Liverpoolfc.com, oficjalną stroną internetową klubu. - Szczerze mówiąc, to dość wzruszające.

Dwa i pół roku temu, zaledwie trzy dni po tym, jak 18-letni wówczas Koumas obserwował z ławki rezerwowych na stadionie Wembley, jak niektórzy z jego kolegów z akademii przyczynili się do zwycięstwa Liverpoolu 1:0 nad Chelsea w finale Pucharu Carabao, sam otrzymał szansę, by zaprezentować się w meczu piątej rundy Pucharu Anglii, rozegranym w lutym 2024 roku na własnym boisku z Southampton.

Wystąpił w wyjściowej jedenastce na lewym skrzydle i w 44. minucie strzelił pierwszego gola w wygranym 3:0 meczu — sprytnym strzałem z linii pola karnego, który wpadł w sam róg bramki. Stał się czwartym najmłodszym piłkarzem w historii klubu, który strzelił gola w swoim debiucie.


Przenieśmy się teraz do St James’ Park w Newcastle w minioną niedzielę – jego chęć wywarcia wpływu na przebieg meczu i pomocy drużynie w odnoszeniu zwycięstw pozostała niezmienna.

Gdy Liverpool przegrywał 2:1 i szukał okazji do wyrównania, Andoni Iraola wprowadził na boisko młodego walijskiego piłkarza na 13 minut przed końcem meczu. Wytyczne były proste: wnieść energię, wbiegać za obronę i spróbować coś wymyślić.

Koumas może i nie miał udziału w wywalczeniu rzutu karnego, który doprowadził do wyrównującej bramki w doliczonym czasie gry i zdobycia punktu na wyjeździe, ale wniósł więcej zapału i intensywności, które charakteryzowały jego grę w okresie przedsezonowym. Właśnie dlatego istnieje duża szansa, że pozostanie on zawodnikiem Liverpoolu po zamknięciu okna transferowego w przyszły wtorek wieczorem.


Okres przedsezonowy dał młodym zawodnikom szansę na wywalczenie sobie miejsca w pierwszym składzie, ponieważ Iraola dopiero objął stanowisko, a kilku starszych graczy przebywało na urlopach po mistrzostwach świata. Koumas powrócił z letnich wakacji tydzień przed zawodnikami pierwszej drużyny, którzy nie brali udziału w mistrzostwach świata, wraz z resztą drużyny do lat 21.

Iraola był już obecny na boisku treningowym i obserwował przebieg zajęć. Koumas nadal robił dobre wrażenie na swoim nowym trenerze, biorąc udział w treningu pierwszej drużyny w następnym tygodniu. Wyróżniała go świetna kondycja fizyczna, a także zaangażowanie i tempo pracy.

Przełożyło się to na jego występy na boisku. Lewis strzelił ostatnią bramkę w wygranym 4:2 meczu z Sunderlandem w Nashville, a następnie potwierdził swoją dobrą formę kolejnym udanym popisem w zwycięskim spotkaniu z Wrexham w Nowym Jorku.

Był świadkiem załamania formy w drugiej połowie meczu z Leeds w ostatnim spotkaniu wyjazdowym w Chicago. Wiara i zaufanie, jakie pokłada w nim Iraola, były widoczne, gdy tydzień później został wybrany do silnego wyjściowego składu na mecz towarzyski z Monaco na Anfield, gdzie jego występ zawierał wszystko oprócz bramki.

Wszechstronność Koumasa powinna być również ogromnym atutem dla Iraoli i jego sztabu trenerskiego: w trakcie przygotowań do sezonu grał on na wszystkich czterech pozycjach w ataku, a w meczu z Newcastle wszedł na boisko jako „dziesiątka”.

Jak wielu z was zapewne wie, jest on synem Jasona Koumasa, utalentowanego napastnika, który rozpoczął karierę w akademii Liverpoolu. Następnie rozegrał ponad 300 meczów ligowych w barwach Tranmere Rovers, West Bromwich Albion, Cardiff City i Wigan Athletic, a także 34 razy wystąpił w reprezentacji Walii.

20-latek opuścił akademię sąsiedniego klubu z Merseyside, Tranmere, by dołączyć do Liverpoolu jako zawodnik w kategorii U-11. Klub musiał odeprzeć zainteresowanie ze strony Evertonu, Manchesteru United i innych drużyn.

Koumas dorastał, kibicując swojej ulubionej drużynie wraz z ojcem — który, jak powiedział młody piłkarz w wywiadzie dla Sky Sports w 2025 roku, nie angażował się zbytnio w początkowej fazie jego kariery, ponieważ chciał, by „po prostu dobrze się bawił jako dziecko i czerpał z tego radość” — a także grając w jej barwach na poziomie młodzieżowym. Biorąc pod uwagę karierę, jaką miał jego ojciec, Koumas często zwracał się do niego po radę.

W rozmowie z serwisem Liverpoolfc.com po weekendowym remisie z Newcastle, Koumas wyraził wdzięczność swojej mamie za poświęcenie, jakim się wykazała, zwłaszcza na początku jego kariery piłkarskiej.

- To po prostu przenosi mnie z powrotem do tych pierwszych chwil, kiedy to moja mama poświęcała absolutnie wszystko, by zawieźć mnie na każdy trening, w którym mogłem wziąć udział – powiedział Koumas.

- Pamiętam, jak byłem w Crewe, jak byłem w Tranmere, a moja mama po prostu robiła wszystko. Ostatecznie to jej zawdzięczam to, że mogłem się wykazać, a teraz dotarliśmy do tego etapu. To po prostu szczęśliwa chwila dla naszej rodziny i bardzo się cieszę, że mogła to zobaczyć.

Koumas przechodził przez kolejne grupy wiekowe w Liverpoolu, grając głównie jako ofensywny pomocnik.

Przed swoim pierwszym pełnym sezonem w drużynie do lat 18, mając zaledwie 16 lat, główny trener Marc Bridge-Wilkinson wystawił go na pozycji napastnika w dwóch ostatnich meczach przedsezonowych z powodu braku innych opcji. Eksperyment ten był kontynuowany w pierwszym meczu właściwego sezonu, a Koumas strzelił cztery bramki w wygranym 6:2 spotkaniu z Middlesbrough.

Jednak sezon, który rozpoczął się tak obiecująco, został przerwany przez kontuzję, która wykluczyła go z gry na ponad trzy miesiące. Po powrocie ponownie zakończył sezon w znakomitej formie. Pięć bramek i dwie asysty w ostatnich siedmiu meczach Premier League U-18 oznaczały, że tylko w dwóch z 13 ligowych występów nie zdobył bramki ani nie zaliczył asysty.

Po kilku sesjach treningowych z pierwszą drużyną w ramach przygotowań do sezonu 2023/24 znalazł się w 32-osobowym składzie, który udał się na zgrupowanie do Niemiec.

Był to kolejny imponujący sezon dla tego zawodnika, który ma już na koncie 12 występów w reprezentacji Walii – strzelił 16 bramek i zaliczył sześć asyst w 27 meczach rozgrywanych w różnych rozgrywkach na poziomie młodzieżowym.

Nagrodą za to był debiut w pierwszej drużynie w meczu z Southampton w Pucharze Anglii, a pod koniec sezonu – pierwsze powołanie do seniorskiej reprezentacji Walii. Zadebiutował, wchodząc z ławki rezerwowych w czerwcu 2024 roku w wyjazdowym meczu towarzyskim z Gibraltarem.

Tego lata pojawiło się wiele ofert wypożyczenia Koumasa, a regularne występy w pierwszym składzie miały kluczowe znaczenie dla kolejnych etapów jego rozwoju. Wyróżniał się klub Championship – Stoke City. Imponującą ofertę przedstawił dyrektor sportowy Jonathan Walters, który dokładnie zapoznał się z profilem Koumasa.


Okazało się to jednak dalekie od idealnych warunków dla młodego piłkarza przeżywającego swoje pierwsze wypożyczenie. Trener Steven Schumacher został zwolniony już po pięciu meczach ligowych, a jego miejsce zajął Narcis Pelach.

Czasami może to spowodować, że wypożyczeni piłkarze trafiają na margines, gdy nowy trener ocenia odziedziczony skład, ale Koumas szybko dostosował się do stylu gry Pelacha, opartego w większym stopniu na utrzymywaniu piłki i stał się ulubieńcem kibiców.

W październiku trafił na pierwsze strony gazet dzięki akrobatycznej bramce przeciwko Bristol City, ale to właśnie jego wszechstronna gra zrobiła wrażenie na sztabie trenerskim. Pracowano nad wyczuciem czasu w bieganiu za plecami obrony, a on sam zdołał zintegrować się z szatnią i stał się częścią grupy zawodników, którzy w piątek wieczorem przed meczami u siebie następnego popołudnia, pozostawali w Stoke i wychodzili razem na kolację.

Koumas musiał zaimponować kolejnemu trenerowi, gdy 1 stycznia stanowisko objął Mark Robins. Nadal regularnie występował, ale w drugiej połowie sezonu rzadziej wychodził w pierwszym składzie. Mimo to zakończył kampanię z 49 występami (w tym 31 w pierwszym składzie) i prawie 3 000 minutami czasu gry (co odpowiada prawie 32 pełnym meczom) we wszystkich rozgrywkach, sześcioma bramkami i trzema asystami.

Ostatni sezon był dla niego okazją do rozwinięcia tych osiągnięć, dlatego pod koniec lata dołączył do beniaminka Birmingham City, ponownie w Championship. Po przybyciu Koumas wystąpił w pierwszym składzie w trzech z czterech pierwszych meczów ligowych – w trzecim z nich został zmieniony po 44 minutach z powodu czerwonej kartki dla kolegi z drużyny, Jacka Robinsona – jednak w kolejnych 18 meczach znalazł się w wyjściowej jedenastce tylko raz.

Trener Chris Davies regularnie wystawiał go w tym okresie jako rezerwowego. Na początku stycznia źródła znające sytuację, wypowiadające się pod warunkiem zachowania anonimowości w celu ochrony relacji, poinformowały serwis „The Athletic”, że rozpoczęły się rozmowy na temat jego przyszłości. Jak na ironię, wystąpił w pierwszym składzie w ostatnich trzech meczach swojego pobytu w klubie, strzelając gola w wygranym 3:2 spotkaniu z Coventry City, które zmierzało po tytuł, po czym wypożyczenie, które początkowo miało trwać cały sezon, zostało przedwcześnie zakończone.

Zainteresowanych było kilka klubów z Championship a jego kolejnym miejscem okazał się Hull City – jedna z niespodzianek sezonu. Jego wpływ był natychmiastowy.

Dołączając do drużyny, która walczyła o awans do play-offów, Koumas zadebiutował 31 stycznia, wchodząc z ławki rezerwowych w meczu z Blackburn Rovers. W ciągu czterech minut strzelił zwycięskiego gola.

Dotarcie do drużyny, która już osiągała dobre wyniki i wywalczenie sobie miejsca w pierwszym składzie zawsze jest trudne. Z wyjątkiem serii czterech występów w pierwszym składzie w pięciu meczach między końcem lutego a połową marca, znów regularnie wnosił swój wkład jako rezerwowy. W ostatnim dniu sezonu Hull zapewnił sobie miejsce w barażach, a następnie awans; podobnie jak w finale Pucharu Carabao przeciwko Chelsea dwa lata wcześniej, Koumas pozostał niewykorzystanym rezerwowym w wygranym 1:0 meczu na Wembley, tym razem z Middlesbrough.

Wszystkie trzy wypożyczenia wiele go nauczyły, a zdobyte doświadczenie wykorzystuje, by zaznaczyć swoją obecność w barwach Liverpoolu.

Ma nadzieję, że przerwa między jego drugim a trzecim występem nie będzie nawet w przybliżeniu tak długa, jak oczekiwanie na kolejny mecz po debiucie.

Andy Jones

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (3)

Redzik90 28.08.2026 09:28 #
W obecnej sytuacji kadrowej raczej nie ma innej możliwości.
HUN 28.08.2026 12:17 #
Powinien dostać szansę i to nie jedną, na Chiesę liczyć nie można, Ekitike wróci w nowym roku a Isak to ćwierć piłkarza którym kiedyś był.
Alec1987 28.08.2026 12:35 #
Koumas jako 5-ty skrzydłowy kosztem Chiesy, chociaż tego nikt pewnie z taką tygodniówką nie weźmie. Munoz Barcola Mbaye/Sarr Rio Koumas.

Pozostałe aktualności

Francuskie trio w Liverpoolu - zdjęcia (6)
01.09.2026 21:32, AirCanada, liverpoolfc.com
Oficjalnie: Figueroa wypożyczony do Port Vale (0)
01.09.2026 20:36, AirCanada, liverpoolfc.com
Oficjalnie: Elliott wypożyczony do Valencii (3)
01.09.2026 18:31, Armani87, liverpoolfc.com
Skrót meczu U-18 z Wolves (0)
01.09.2026 16:56, Piotrek, liverpoolfc.com
Trey Nyoni ma podpisać nowy kontrakt (7)
01.09.2026 12:30, Klika1892, thisisanfield.com