IPS
Ipswich Town
Premier League
04.09.2026
21:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 9

Konferencja prasowa przed meczem z Forest


Trener Liverpoolu spotkał się z przedstawicielami mediów w AXA Training Centre przed domowym meczem jego zespołu z Nottingham Forest w Premier League.

Poniżej podsumowujemy jego spotkanie z dziennikarzami.

O próbach pozyskania skrzydłowych...

Jak wiecie, staramy się wzmocnić tę pozycję. Jak również wiecie, nie możemy rozmawiać o zawodnikach, którzy obecnie nie są naszymi piłkarzami. Widać jednak, że chcemy poprawić sytuację na tej pozycji albo po prostu ją uzupełnić, ponieważ brakuje nam zawodników. Mam nadzieję, że wkrótce będziemy mieli dobre wieści, ale jeszcze do tego nie doszliśmy.

O znalezieniu równowagi między atakiem a obroną...

Tak, to jest kluczowe – właśnie ta równowaga. Nie chcesz przecież stracić tego, co daje ci ofensywa: płynności, wprowadzania wielu zawodników do akcji. Z drugiej strony ostatnio zostaliśmy za to ukarani, szczególnie przy pierwszym golu. Uważam, że nie zabezpieczyliśmy wtedy odpowiednio tyłów. Zdecydowanie nad tym pracowaliśmy. To nie jest tak, że zaczęliśmy to robić dopiero w tym tygodniu. Chodzi o coś, co zawsze chcemy mieć pod kontrolą.

Trzeba jednak znaleźć równowagę. Nie możemy przejść od jednego ekstremum, w którym posyłamy do przodu mnóstwo zawodników, do drugiego, gdzie wszyscy zostają z tyłu, przez co nie wprowadzamy do akcji odpowiedniej liczby graczy i wszystko staje się bardzo statyczne. Uważam, że kluczowe jest rozpoznawanie sytuacji. Nie możesz przecież cały czas sterować zawodnikiem za pomocą joysticka. Są piłkarze, którzy świetnie to wyczuwają: "Ok, jest prawdziwe zagrożenie, nie mogę ryzykować wyjścia do przodu. Teraz powinienem zostać". To również świadczy o jakości zawodnika, który potrafi podejmować takie decyzje.

O swojej pewności, że przed zamknięciem okna transferowego do zespołu dołączą kolejni zawodnicy...

Nie wiem, co się wydarzy. Musimy uzbroić się w cierpliwość – ja również – jeszcze przez cztery czy pięć dni, a wtedy będziemy wiedzieć. Spokojny będę pierwszego września, a właściwie to drugiego, kiedy ktoś powie mi: "Ok, to jest nasz skład, to są opcje, które mamy". Wtedy naprawdę będziemy mogli zacząć myśleć: "Dobrze, teraz możemy skupić się na zawodnikach na tych pozycjach". Na razie jednak tego nie wiemy. Mam w głowie to, czego chcę. Rozmawiamy o tym z klubem od początku, więc wszyscy wiedzą, czego potrzebujemy. Teraz wszystko sprowadza się do dopięcia transferów.

O wyjściu na Anfield w roli trenera Liverpoolu...

Zdecydowanie będzie to dla mnie wyjątkowy moment – pierwszy mecz w Premier League na Anfield. Myślę, że już poczułem to w okresie przygotowawczym. Kiedy więc zacznie się rywalizacja, będę oczywiście skupiony na meczu i na wszystkich rzeczach, na których muszę się skupić, ale sądzę, że będą temu towarzyszyć emocje. I tak właśnie powinno być. To wyjątkowe miejsce. Musiałem bardzo dużo przejść, żeby znaleźć się tutaj i mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze, a ja również będę mógł cieszyć się tym meczem.

O tym, czego spodziewać się po Forest Olivera Glasnera...

Uważam, że odnosi bardzo duże sukcesy. Znam go z Premier League, graliśmy ze sobą już wiele razy. Od razu widać, jak ustawiony jest jego zespół – nie dopuszcza do wielu sytuacji. Ostatnio przeciwko Leeds [w Premier League] zagrali bardzo wyrównany mecz, w którym nie było zbyt wielu okazji. Leeds wygrało, ponieważ w 90. minucie zdobyło bramkę z rzutu wolnego. Do tego momentu prawdopodobnie to jednak Forest miało więcej sytuacji niż Leeds.

Na każdą okazję będziemy musieli sobie zapracować. Oni niczego nie dają za darmo. Musimy bardzo dobrze operować piłką i czasami wykazać się cierpliwością, ponieważ w defensywie są bardzo solidni i świetnie sobie radzą. Z przodu również mają bardzo dobrych zawodników – jak każda drużyna w Premier League – więc musimy kontrolować te sytuacje, szczególnie przejścia do ataku, ponieważ przy kontratakach również potrafią być bardzo groźni.

O dyscyplinie w środku pola...

Oczywiście nie możemy atakować wszystkimi zawodnikami, zostawiając jednocześnie wszystkich z tyłu, ale tutaj również chodzi o zachowanie równowagi. Nie chcę mówić Ryanowi Gravenberchowi: "Nie prowadź piłki i nie wchodź w pole karne". Przecież tak zdobyliśmy gola przeciwko Monaco. Jeśli dobrze pamiętam, Gravenberch zagrał wtedy na jeden kontakt do [Dominika] Szoboszlaia, ten podał do Alexa [Isaka] i Alex strzelił. Nikt nie pytał mnie wtedy: "Dlaczego zostawiasz Ryana Gravenbercha i Szoboszlaia obok siebie na skraju pola karnego?". Nie, wszyscy mówili: "Niesamowity gol, piękna bramka".

Tutaj również chodzi o równowagę. Trzeba rozpoznawać sytuacje i dostrzegać, jak pozostali zawodnicy mogą pomóc odpowiednio rozłożyć te liczby na boisku. Czasami trzeba to zaakceptować. Nie chcę też przez cały czas wpajać zawodnikom: "Jesteś na połowie przeciwnika, więc musisz tutaj zostać". Jeśli jeden boczny obrońca idzie do przodu, drugi nie zawsze musi zostawać tylko dlatego, że tamten ruszył. Wszystko zależy od sytuacji i od tego, gdzie znajduje się przeciwnik. Jeśli rywal jest bardzo nisko ustawiony, mamy odpowiednią liczbę zawodników z tyłu, więc wyjście do przodu prawdopodobnie będzie bezpieczniejsze. Jeśli natomiast zostawia zawodników wyżej, za naszą linią, musimy zachować ostrożność. Rozpoznawanie takich sytuacji to zadanie, które mamy teraz do wykonania.

O tym, jak sprawić, by jego zawodnicy mieli w meczach "większą kontrolę"...

Szczerze mówiąc, uważam, że ostatnio całkiem dobrze kontrolowaliśmy mecz. Oczywiście dopuściliśmy do dwóch przejść do ataku i można powiedzieć: "No ale przecież straciliście..." – i to prawda. Uważam jednak, że mieliśmy wartościowe posiadanie piłki. Czasami po prostu masz piłkę, ale ja miałem poczucie, że w naszym ataku byliśmy dość bezpośredni, a przez większość meczu utrzymywaliśmy się z nią bardzo wysoko. W trakcie spotkania cały czas miałem wrażenie, że przez większą jego część jesteśmy bliżej zdobycia bramki niż Newcastle. To prawda, że nie wygraliśmy, tylko zremisowaliśmy 2:2 i tego już nie zmienimy, ale uważam, że w pierwszym meczu zrobiliśmy wiele dobrych rzeczy.

O debiucie Jeremy'ego Jacqueta w Premier League...

Ogólnie uważam, że spisał się bardzo dobrze, biorąc pod uwagę, że był to jego pierwszy mecz, a w okresie przygotowawczym rozegrał w zasadzie tylko 45 minut. To prawda, że pod koniec był już zmęczony. Musieliśmy go zmienić, bo miałem wrażenie, że przez ostatnie pięć minut na boisku wyraźnie brakowało mu sił. Szczególnie w przypadku środkowych obrońców można to odczuć. Bardzo pewnie radził sobie z piłką, dobrze spisywał się również bez niej. Jest bardzo młody i dopiero do nas dołączył. Z pewnością będzie popełniał błędy i musimy to zaakceptować, ale jak na razie bardzo dobrze prezentuje się zarówno w meczach, jak i na treningach.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (1)

Shy89 27.08.2026 18:58 #
Już chyba sam Andoni wątpi że jeszcze kogoś uda się kupić...

Pozostałe aktualności

Francuskie trio w Liverpoolu - zdjęcia (6)
01.09.2026 21:32, AirCanada, liverpoolfc.com
Oficjalnie: Figueroa wypożyczony do Port Vale (0)
01.09.2026 20:36, AirCanada, liverpoolfc.com
Oficjalnie: Elliott wypożyczony do Valencii (3)
01.09.2026 18:31, Armani87, liverpoolfc.com
Skrót meczu U-18 z Wolves (0)
01.09.2026 16:56, Piotrek, liverpoolfc.com
Trey Nyoni ma podpisać nowy kontrakt (7)
01.09.2026 12:30, Klika1892, thisisanfield.com