Rush wzruszony wystawą na Anfield
Legenda Liverpoolu i reprezentacji Walii, Ian Rush, przyznał, że musiał przeszukać „worki na śmieci na strychu”, aby odnaleźć pamiątki ze swojej bogatej kariery, które stały się podstawą nowej wystawy na jego ukochanym Anfield.
„All You Need Is Rush”, która zostanie otwarta w klubowym muzeum 14 sierpnia, prezentuje trofea, piłki meczowe z hat-tricków oraz Złote Buty zdobyte przez Rusha w barwach Liverpoolu. Na wystawie znalazły się również inne pamiątki, między innymi koszulki Juventusu z okresu jego gry we Włoszech oraz reprezentacyjne koszulki i czapki zdobyte podczas występów w barwach Walii.
64-latek pozostaje najlepszym strzelcem w historii The Reds. W 660 meczach podczas dwóch pobytów na Anfield w latach 1980–1996 zdobył 346 bramek.
Rush przyznał, że przygotowanie wystawy było dla niego okazją do powrotu do wspomnień.
– Kiedy przestajesz grać, zapominasz o tym, co osiągnąłeś.
Nazwa wystawy pochodzi od przyśpiewki, którą kibice na Anfield śpiewali na jego cześć. Przy wejściu na ekspozycję odwiedzających wita również hologram Walijczyka, który opowiada o jej najważniejszych elementach.

Urodzony w St Asaph w hrabstwie Denbighshire w Walii w 1961 roku Rush rozpoczął karierę w 1978 roku w Chester City, po drugiej stronie granicy. Do Liverpoolu przeniósł się w 1980 roku, niedługo po debiucie w reprezentacji Walii, w której ostatecznie rozegrał 73 spotkania.
Szybko stał się jednym z ulubieńców kibiców i pomógł drużynie zdobyć cztery mistrzostwa Anglii, dwa Puchary Europy, cztery Puchary Ligi oraz słynny Puchar Anglii w 1986 roku, gdy Liverpool pokonał w finale lokalnego rywala, Everton.

Jego skuteczność sprawiła, że w 1984 roku został pierwszym brytyjskim piłkarzem, który zdobył Europejskiego Złotego Buta. Z 47 golami został wówczas najlepszym strzelcem w Europie.
Jego umiejętności były podziwiane w całej Europie i niedługo po zwycięstwie nad Evertonem podpisał kontrakt z Juventusem. W pierwszym sezonie został jednak wypożyczony z powrotem do Liverpoolu. Ostatecznie spędził we Włoszech tylko jeden sezon, po czym na stałe wrócił na Anfield.

W Liverpoolu pozostał przez kolejne osiem lat, zdobywając następne mistrzostwo Anglii, Puchar Ligi oraz dwa Puchary Anglii. Później występował jeszcze w Leeds United, Newcastle United, Sheffield United i Wrexham, a karierę zakończył w Australii, gdzie grał w Sydney Olympic.
Dorobek Rusha sprawił, że w niedawnym głosowaniu kibiców na najlepszego piłkarza w historii Liverpoolu zajął trzecie miejsce, ustępując jedynie Sir Kenny’emu Dalglishowi i Stevenowi Gerrardowi.

Rush przyznał, że zobaczenie swojej kariery w takiej formie było dla niego wyjątkowym przeżyciem, a spacer po wystawie wywołał u niego spore emocje.
– To przywołało wspomnienia od czasów dzieciństwa, przez grę dla Walii, przenosiny do Liverpoolu i Juventusu, aż po zakończenie kariery w Liverpoolu. Kiedy przestajesz grać, zapominasz o tym, co osiągnąłeś.
– Grzebałem w workach na śmieci na strychu… żeby to wszystko wyciągnąć, wyczyścić i podzielić się tym z Liverpoolem.

Wśród eksponatów znajdują się dwa Złote Buty – nagroda dla najlepszego strzelca angielskiej First Division oraz Europejski Złoty But, które Rush zdobył w 1984 roku. Na wystawie można również zobaczyć piłki meczowe z 16 spotkań, w których strzelił dla The Reds co najmniej trzy gole.
Nie zabrakło także koszulek, które miał na sobie podczas zwycięskich finałów Pucharu Anglii w 1986, 1989 i 1992 roku.

Rush przyznał, że szczególne miejsce w jego pamięci zajmuje pierwszy z tych triumfów – zwycięstwo 3:1 nad Evertonem.
– Moim dziecięcym marzeniem było strzelenie gola w finale Pucharu Anglii. Oglądałem mecze od 9 rano do 17, a potem wychodziłem na podwórko i udawałem, że to ja strzeliłem zwycięskiego gola w każdym finale.
– Dostać szansę, by zrobić to w 1986 roku, przeciwko Evertonowi… to było spełnienie mojego marzenia.

Wystawa przywołała również wspomnienia z jego występów w reprezentacji Walii, a w szczególności debiutu przeciwko Szkocji.
– Nigdy nie zapomnę tego meczu, bo kiedy byłem dzieckiem, myślałem, że nigdy nie zagram dla swojego kraju na żadnym poziomie. Gra w seniorskiej reprezentacji przeciwko Szkocji była czymś naprawdę wyjątkowym, zwłaszcza że miałem wtedy zaledwie 18 lat.
Tamto spotkanie zakończyło się jednak porażką. Rush wskazał natomiast inne spotkanie jako źródło swojego najlepszego wspomnienia z reprezentacyjnej kariery.
– Jedynym innym takim momentem była wygrana 1:0 z Niemcami na Cardiff Arms Park. Byli wtedy mistrzami świata, świeżo po zdobyciu Pucharu Świata… a my ich pokonaliśmy. To byłby mój najważniejszy gol.

Rush ma nadzieję, że wystawa przypadnie do gustu wszystkim kibicom. Jego zdaniem będzie ona okazją do powrotu do wspomnień dla tych, którzy widzieli go na boisku, a młodszym fanom pozwoli poczuć atmosferę czasów, w których występował.
Podkreślił również, że jest wdzięczny za możliwość reprezentowania klubu, który pamięta o swoich bohaterach długo po zakończeniu przez nich kariery.
– To klub, w którym jeśli zrobisz coś dobrego, będą cię pamiętać do końca życia. Dlatego Liverpool Football Club jest dla mnie najlepszym klubem na świecie, ponieważ wszyscy jesteśmy w tym razem.

Wystawa „All You Need Is Rush” zostanie otwarta na Anfield 14 sierpnia.

Komentarze (0)