Łączeni z Liverpoolem obrońcy znajdują nowe kluby
Dwóch środkowych obrońców łączonych do tej pory z Liverpoolem może tego lata wylądować w Premier League, ponieważ konkurencyjne kluby są bliskie sfinalizowania transakcji.
Poza pozyskaniem Jeremy'ego Jacqueta, Liverpool nie wzmocnił jeszcze swojej formacji obronnej przed nadchodzącym sezonem, mimo utraty Ibrahimy Konaté i nowej kontuzji Joe Gomeza.
Działania transferowe klubu koncentrowały się dotychczas głównie na ofensywie – sprowadzono Victora Muñoza i podjęto wstępne rozmowy w sprawie Bradleya Barcoli z PSG.
W międzyczasie inne kluby przejęły zawodników znajdujących się wcześniej na celowniku „The Reds”, w tym parę środkowych obrońców: Ousmane'a Diomande i Antonio Silvę, których nazwiska łączono z Liverpoolem już w 2023 roku.
Jak donosi Sami Mokbel z BBC, Diomande jest bliski przejścia ze Sportingu CP do Nottingham Forest, a negocjacje są obecnie w zaawansowanym stadium. Zawodnik ma kosztować około 34,3 miliona funtów.
Z kolei w przypadku Silvy porozumienie osiągnęły Benfica i Bournemouth; kwota transferu ma wynieść 30 milionów euro (25,6 mln funtów) wraz z bonusami, a według Fabrizio Romano obrońca przejdzie wkrótce testy medyczne.
Obaj piłkarze mają po 22 lata, występowali w reprezentacjach narodowych i rozegrali ponad 150 meczów na poziomie seniorskim, co czyni ich zawodnikami idealnie wpisującymi się w profil młodych talentów poszukiwanych przez Liverpool.
Obaj to przede wszystkim prawostronni środkowi obrońcy, choć Silva potrafi grać na różnych pozycjach w defensywie, a Diomande był z powodzeniem wykorzystywany jako na środku trzyosobowwgo bloku obronnego.
Choć duet ten nie jest już raczej przedmiotem zainteresowania Liverpoolu, może stanowić opcję łączącą młodość z doświadczeniem i przystępną ceną – takie rozwiązania wzmocniłyby obecnie zdziesiątkowaną linię obrony. „The Reds” prawdopodobnie będą rozglądać się za nieco starszym i bardziej doświadczonym obrońcą, który potrafi również grać na bokach defensywy, jednak dostępni na rynku zawodnicy szybko znajdują nowych pracodawców.
Piłkarze tacy jak Maxence Lacroix, Jan Paul van Hecke, Marcos Senesi czy John Stones zmienili już kluby, co ogranicza pole manewru Liverpoolu na ostatniej prostej okna transferowego.
Rozważany może być jeszcze Fikayo Tomori z AC Milan (spełnia wymogi dotyczące wychowanków) lub Ezri Konsa z Aston Villi, choć ten drugi wiązałby się zapewne z wysoką kwotą odstępnego.
Iraola nie ukrywa, że chciałby zwiększyć rywalizację na środku obrony, co stało się jeszcze ważniejsze w obliczu niedawnej kontuzji wykluczającej Gomeza z gry na początku nowego sezonu. W czwartkowej rozmowie z dziennikarzami trener The Reds powiedział:
– Jak widać po ostatnich meczach, mamy spore braki kadrowe na środku obrony. Wciąż nie możemy liczyć na Virgila. Jedynymi nominalnymi środkowymi obrońcami, jakich obecnie mamy, są 18-letni Mor [Talla Ndiaye] i Ife [Ndukwe] – zawodnicy, którzy dopiero co dołączyli do klubu i radzą sobie znakomicie.
Joanna Durkan

Komentarze (9)