Diomande absolutnym priorytetem Liverpoolu
Liverpool oferuje poważne pieniądze, aby zapewnić sobie transfer Yana Diomande tego lata przed Paris Saint-Germain, a skrzydłowy RB Leipzig jest ich absolutnym priorytetem.
Reporter transferowy Fabrizio Romano przekazał aktualizację dotyczącą sytuacji Diomande. Liverpool naprawdę naciska na sfinalizowanie transferu, podczas gdy PSG pozostaje w tle.
- Oba kluby nadal są w grze. Liverpool naprawdę naciska, naprawdę nalega, aby doprowadzić ten transfer do skutku – wyjaśnił Romano na YouTube.
- Dla Liverpoolu jest on absolutnym priorytetem. Oferują zawodnikowi poważne pieniądze, aby dopiąć ten transfer.
- Z drugiej strony PSG również jest zainteresowane, ale wszystko zależy od tego, co stanie się z Barcolą, Gonçalo Ramosem i Lee Kang-inem.
- Są zawodnicy, którzy muszą odejść z PSG, podczas gdy Liverpool zrobił już trochę miejsca po odejściu Mo Salaha.
- Na ten moment wiadomo, że Liverpool naprawdę naciska, a PSG nadal pozostaje w tle.
Ile Liverpool musi zapłacić za Yana Diomande?
Lipsk wysoko ceni swojego skrzydłowego, który spędził w Bundeslidze dopiero jeden sezon po transferze z Leganés zeszłego lata. Niemiecki klub wycenia go na około 130 milionów euro (112,4 miliona funtów).
Klub nadal stara się przekonać Diomande do podpisania nowego kontraktu, aby zagwarantować sobie jego pozostanie w zespole Ole Wernera na kolejny sezon.
- Poczekamy i zobaczymy, ale z pewnością będzie to bardzo drogi transfer, ponieważ Lipsk chce zatrzymać zawodnika jeszcze na jeden sezon – kontynuował Romano.
- Lipsk nadal ma nadzieję, że zawodnik podpisze nową umowę, za lepszą pensję, z klauzulą odstępnego i zgodą na odejście za rok, więc zobaczymy, co się wydarzy.
Wcześniej informowano, że Diomande chciałby wyjaśnić swoją przyszłość przed mistrzostwami świata, a pierwsze spotkanie Wybrzeża Kości Słoniowej zaplanowano na poniedziałek, 15 czerwca.
Czy nadal będzie to możliwe, dopiero się okaże. Wysoka cena oczekiwana przez Lipsk oraz chęć zatrzymania 19-letniego zawodnika wyraźnie komplikują negocjacje.
Jednak skoro Diomande jest dla Liverpoolu absolutnym priorytetem, obecnie głównym celem klubu może być upewnienie się, że wybierze właśnie ich zamiast PSG, co tłumaczy ofertę poważnych pieniędzy.
Odejście Salaha nie tylko zwolniło miejsce w wyjściowym składzie drużyny Andoniego Iraoli, ale również uwolniło nawet 480 tysięcy funtów tygodniowo z budżetu płacowego klubu.

Komentarze (39)
Wydaje mi się, że do PSG, to za dużego podjazdu na razie nie mamy.
Teraz kiedy są w grze, Lipsk będzie podsycał ogień, żeby wyciągnąć jak najwięcej szczując LFC I PSG na siebie.
2. Niedoświadczony, zagrał około 1.5 sezonu w "poważnej" piłce, a dodatkowo co oczywiste Bundesliga nie przekłada się 1:1 na PL
3. Z tego co słyszałem to już zmienia co 5 minut gdzie by to nie chciał iść
4. Nie wiadomo czy nie ma kręconego licznika
5. Będzie wyjeżdżał na puchar szamana w zime
6. Po prostu jest moim zdaniem za drogi jak na to co oferuje
7. Jest w idealnym wieku, żeby rozwinąć się u nas i w prime przejść za darmo tam gdzie trawa będzie bardziej zielona
Oczywiście może się okazać, że w większości nie będę miał racji, ale czysto pragmatycznie podchodząc nie chciałbym tego transferu
Nic nie wskazuje, żeby w przypadku Diomande miało miejsce jakieś oszustwo. To że "wygląda na starszego" to nie jest mocny argument, bo ludność "czarnej Afryki" tak po prostu wygląda (antropologia, genetyka, czynniki środowiskowe - klimat, bieda, niedożywienie). Takie porównania i odniesienia do naszego wyglądu nie mają absolutnie żadnego sensu.
Poza tym, na tiktoku były filmiki z WKS gdy grał tam jako dzieciak (były przez kogoś wrzucane na forum bądź w komentarzach), jego okres pobytu w akademiach amerykańskich też jest dobrze udokumentowany. Od strony medycznej trudno sobie wyobrazić, żeby w Stanach, Hiszpanii czy Niemczech nie miał badanej chrząstki wzrostowej nadgarstka. To jest badanie u dzieci i młodzieży, które drastycznie ukróca możliwość fałszowania daty urodzenia. On grał w tych krajach w deklarując wiek, przy którym to badanie ma zastosowanie. Jego cechy motoryczne również wskazują na to, że jest to zawodnik młody. Nie radzę sugerować się bzdurami, które padały na forum, że Diomande miał 19 lat, ale 20 lat temu (czy coś takiego), bo w wieku 30-40 lat, nawet u czarnego parametry motoryczne nie są na tak bardzo wysokim poziomie jakie obecnie prezentuje Diomande.
Także spokojnie. Martwiłbym się przede wszystkim tym, czy on piłkarsko jest gotowy, żeby dźwignąć już teraz grę w podstawowym składzie Liverpoolu i oczekiwania, które względem niego powstaną.
Przynajmniej kadrę poszerzymy, bo znowu wpadną 2-3 kontuzje i będzie płacz, że musi grać żałosna akademia ;)
Jest na rynku kilku piłkarzy o mniejszym potencjale, ale o podobnym budżecie razem wziętych. Abstrakcja, że wydając tyle kasy na atak jesteśmy biedniejsi na tej pozycji niż 2 lata temu...
Nie mówię nie, ale nie chciałbym historii w której cała saga znowu zniechęci mi piłkarza.
Głupota tych ludzi nie mieści się w pale
@kasperTag - no spoko, nie mielibyśmy Salaha - na pewno byłaby to ogromna strata. Brandt też nie był transferem bez sensu. W 2017 był wyceniany na około 15mln a w 2020 wskoczył na 50mln, więc ogórkiem też nie był. Nie wiadomo jakby sobie poradził pod batutą Kloppa, więc takie gdybania można sobie włożyć między beletrystykę
Zostawmy transfery osobom znającym się na tym. Osobiście nie widzę wielu alternatyw zamiast Diomande, więc jeśli Iraola jest na tak i Hughes'owi się to spina finansowo, to nie pozostaje nic jak czekać na dalszy rozwój sytuacji i na jego debiut w naszej koszulce. Trzymam kciuki i zobaczymy :)
Wynajdowanie perełek w Ameryce Płd to już klasyk, chcesz być wielkim Liverpoolem? Czy Brighton/Bournemouth szukającym perełek żeby na nich zarobić? ja zdecydowanie wolę drogie transfery ale z mniejszym ryzykiem niż wyciąganie no-name'ów z Ameryki Płd. Na jednego Rayana który się sprawdził przypada innych 10 latynosów których szybko liga zweryfikowała. Już kiedyś kupowaliśmy perełkę w postaci Allana.
Tragiczne wpadki piszesz hmm…
Po końcu nadchodzącego sezonu może przyznam Ci rację. Biorąc pod uwagę kontuzje i ogranie się w nowej lidze daję tym „tragicznym wpadkom” rok na pokazanie swojej wartości.