Andoni Iraola i jego pracownicy (…)">
IPS
Ipswich Town
Premier League
04.09.2026
21:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 7

Zwycięzcy i przegrani przedsezonowego tournée

Artykuł z cyklu Artykuły


Andoni Iraola i jego pracownicy mieli wiele do przemyślenia podczas ośmiogodzinnego lotu z Chicago do Manchesteru.

Piłkarze Liverpoolu wrócili do domów w poniedziałkowy poranek po dwutygodniowym przedsezonowym tournée po Stanach Zjednoczonych.

Podróż ta uświadomiła Iraoli, jak wielki jest klub do którego dołączył. Liverpool grał bowiem przed ponad 115 000 kibiców podczas trzech lukratywnych meczów towarzyskich w Nashville, Nowym Jorku i Chicago.

Było wiele obiecujących sygnałów dotyczących wpływu, jaki były trener Bournemouth wywarł na klub od czasu, gdy został mianowany następcą Arne Slota.

Jednak zwycięstwa nad Sunderlandem i Wrexham, a następnie niedzielna porażka 2:4 z Leeds United na Soldier Field w Chicago, wywołały także powody do obaw.

- To nie był wynik, jakiego chcieliśmy, ale prawdopodobnie był to najbardziej wartościowy mecz towarzyski, jaki rozegraliśmy - powiedział Iraola w wywiadzie dla LFCTV po tym, jak jego drużyna roztrwoniła dwubramkowe prowadzenie po przerwie.

- W pierwszej połowie było dobrze, a w drugiej źle. Myślę, że wiele się nauczyliśmy. Potrafimy wyciągnąć dobre wnioski i rozwiązać pewne problemy. Chcemy być gotowi na początek sezonu - wtedy ludzie chcą, żebyśmy grali dobrze i osiągali wyniki.


Do pierwszego meczu Premier League na wyjeździe z Newcastle United pozostało mniej niż trzy tygodnie, więc trzeba wykonać mnóstwo pracy zarówno na boisku treningowym, jak i na rynku transferowym, aby podsycić przekonanie, że Liverpool będzie pretendentem do najważniejszych trofeów w sezonie 2026/27.

Oto zwycięzcy i przegrani przedsezonowej trasy...

Zwycięzcy…

Trey Nyoni

19-letni pomocnik został wybrany najlepszym piłkarzem Liverpoolu.

Nyoni zyskał na znaczeniu w ciągu trzech meczów i ma duże szanse na pozostanie w drużynie w tym sezonie, a nie odejście na wypożyczenie.

Były zawodnik Leicester City pod wodzą Slota w zeszłym sezonie wystąpił w zaledwie dwóch meczach Carabao Cup, a w 12 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach wchodził z ławki rezerwowych.

Liverpool desperacko potrzebuje wzmocnień w ataku i obronie. Jednak rozwój Nyoniego może przynieść im spore oszczędności w ich zapleczu technicznym.

W pierwszej połowie meczu z Leeds Nyoni prezentował się naprawdę imponująco, przejmując piłkę i utrzymując drużynę Iraoli w ofensywie. Z pewnością wygląda na to, że lepiej radzi sobie z fizyczną grą, o czym świadczy jego zdecydowany sposób, w jaki powalił Lukasa Nmechę na plecy.

Jego ustawienie i czytanie gry były bezbłędne, na uwagę zasługuję również jego precyzyjne dośrodkowanie do Jeremiego Frimponga przed zdobyciem przez Wirtza drugiego gola dla Liverpoolu. Iraola chwalił Nyoniego podczas tego wyjazdu i jest to zrozumiałe.

Rio Ngumoha

Kiedy latem tego roku ujawniono publicznie zainteresowanie Bayernu Monachium młodym skrzydłowym, stanowisko Liverpoolu było takie, że po prostu nie jest on na sprzedaż za żadną cenę.

Ngumoha to prawdziwy klejnot i po tak efektownym, przełomowym sezonie w trudnych okolicznościach, wydaje się gotowy, aby w sezonie 2026/27 awansować na wyższy poziom.

Zmiana skrzydła i grę na prawej stronie w środku tygodnia przeciwko Wrexham oraz jego odbity strzał rozstrzygnął mecz na Yankee Stadium. W niedzielę wrócił na lewą stronę boiska na pierwszą połowę i sprawił Leeds mnóstwo problemów.


Jego gra z Milosem Kerkezem po tej stronie boiska z pewnością dobrze wróży na nadchodzące wyzwania. Dzięki przeskokom i dynamicznemu tempu, Ngumoha to prawdziwa przyjemność dla oczu.

Co się stanie, jeśli Liverpool uzgodni z Paris Saint-Germain kwotę odstępnego za Bradleya Barcolę, który woli grać na lewej stronie? Czy Ngumoha będzie musiał przystosować się do gry na prawej? A może nowy nabytek, Victor Munoz, będzie tam grał?

W przerwie niedzielnego spotkania boisko opuścili Ngumoha, Alexander Isak, Florian Wirtz i Nyoni. W drugiej połowie meczu z Leeds kontrola Liverpoolu nad piłką i ofensywa poszły w dół.

Dominik Szoboszlai

Po zakończeniu spekulacji na temat swojej przyszłości poprzez podpisanie nowego pięcioletniego kontraktu, Szoboszlai stanął na wysokości zadania w związku z nieobecnością kilku wielkich nazwisk w trakcie tej trasy.

Ponieważ kapitan klubu Virgil van Dijk nie poleciał do USA, węgierski pomocnik pełni funkcję kapitana i jest kimś, na kim wzoruje się wielu młodych piłkarzy.

Wszelkie oceny dotyczące tego wyjazdu muszą uwzględniać fakt, że Liverpool nie miał Van Dijka, Munoza, Alexisa Mac Allistera, Cody'ego Gakpo ani Alissona, którzy brali udział na Mistrzostwach Świata. Jeremy Jacquet, Hugo Ekitike, Conor Bradley, Wataru Endo, Giovanni Leoni i Stefan Bajcetic byli na wyjeździe, ale nie pojawili się z powodu trwającej rehabilitacji lub problemów ze zdrowiem.

Szoboszlai był w centrum uwagi we wszystkich trzech meczach i wyglądał na sprawnego i ostrego. Idealnie pasuje do energicznego i agresywnego pressingu, jaki stara się wprowadzić Iraola.

Zdobył piękną bramkę w zwycięskim meczu z Sunderland w Nashville i zachwycił kibiców swoją sprawnością fizyczną i dynamiką w meczach z Wrexham i Leeds.

- Miałem długie wakacje - najdłuższe w całej mojej karierze, ale cieszę się, że wróciłem i znowu mogę pracować - powiedział Szoboszlai reporterom po meczu w Chicago.

- Przez ostatnie dwa tygodnie poznawaliśmy się coraz lepiej. Odnieśliśmy dwa zwycięstwa, jedną porażkę i wiele się nauczyliśmy. Straciliśmy dwa gole po stałych fragmentach gry, więc musimy to dopracować. Każdy musi wykonywać swoją pracę przy stałych fragmentach gry, a wtedy nie tracimy goli - to takie proste.

- Ale jesteśmy też ludźmi, którzy popełniają błędy. Najważniejsze teraz, żebyśmy zareagowali. Przed rozpoczęciem sezonu czekają nas jeszcze dwa mecze towarzyskie. Na tym się teraz skupiamy. Teraz wracamy do Liverpoolu i cała drużyna będzie gotowa do walki.

Luke Chambers

Przy tak osłabionej defensywie Liverpoolu, 22-letni lewy obrońca musiał grać na pozycji środkowego obrońcy we wszystkich trzech meczach. Może być dumny ze swoich występów.

Plan zakładał, że Chambers, który jest w klubowej akademii od szóstego roku życia, zostanie wypożyczony po zakończeniu tej trasy. Ale z pewnością dał Iraoli do myślenia.

Chambers zdobył otwierającego wynik meczu z Leeds, strzelając z bliskiej odległości po tym, jak Kerkez odbił piłkę po rzucie rożnym wykonanym przez Szoboszlaia.


Były młodzieżowy reprezentant Anglii spędził drugą połowę poprzedniego sezonu w Charlton Athletic, wcześniej będąc wypożyczonym do Kilmarnock i Wigan Athletic. Ostatni z jego czterech występów w pierwszym składzie Liverpoolu miał miejsce pod wodzą Jürgena Kloppa w grudniu 2023 roku.

Fakt, że Chambers może grać na dwóch pozycjach w linii obrony, a do tego Kostas Tsimikas od czasu powrotu z wypożyczenia do Romy nie zaliczył wielu sukcesów, sprawia, że ​​Iraola musi być skłonny zatrzymać Chambersa.

Szkoda, że ​​nowy trener nie może liczyć na młodego Austriaka Ifeanyi Ndukwe, który w USA przyćmił swojego kolegę, debiutanta Mor Tallę Ndiaye, ale w tym sezonie będzie musiał zostać wypożyczony ze względu na problemy z pozwoleniem na pracę.

Przegrani…

Joe Gomez

Trzeba współczuć najdłużej grającemu piłkarzowi Liverpoolu. Pod nieobecność Van Dijka, niepełną formą Jacqueta i wciąż powracającym Leoniemu, Gomez miał idealną okazję, by wyprzedzić rywali w walce na pozycji środkowego obrońcy.

Zamiast tego, w ciągu ośmiu minut meczu otwarcia turnieju z Sunderlandem w Nashville, zszedł z boiska z powodu kontuzji mięśnia, która według Iraoli prawdopodobnie wykluczy go z gry na około miesiąca. Było to szczególnie okrutne, biorąc pod uwagę, jak dobrze prezentował się na treningach przed tym meczem.

11-letni pobyt Gomeza na Anfield był pełen niepowodzeń. To wyjaśnia, dlaczego 29-latek ma na swoim koncie zaledwie 274 występy we wszystkich rozgrywkach.

W dobrej formie jest klasą samą w sobie i może również grać na prawej obronie. Jednak ta trasa utwierdziła nas w przekonaniu, że nie da się rozpocząć nowego sezonu z zaledwie czterema doświadczonymi środkowymi obrońcami, jeśli Gomez jest jednym z nich. Jego dostępność należy traktować raczej jako bonus niż szansę.


Jeremy Jacquet

Trasa po USA miała być dla młodego francuskiego obrońcy okazją do pokazania, dlaczego Liverpool kupił go z Rennes za 60 milionów funtów.

Iraola postanowił jednak nie ryzykować z Jacquetem, który nie grał od lutego z powodu operacji barku.

- Pierwszą część okresu przygotowawczego przeszedł, powiedzmy, bardzo dobrze - powiedział Iraola przed niedzielnym meczem.

- Teraz odczuwa pewien dyskomfort, więc nie chcemy go poganiać.

- Po wielu miesiącach przerwy w grze wrócił. Oczywiście chciałbym spróbować aby zagrał z Virgilem, kiedy wróci do zdrowia. Musimy niestety na razie uważać na Jeremy'ego.

Mając przed sobą tylko mecze towarzyskie na Anfield z Monaco i Como, Jacquetowi nie pozostaje nic innego, jak udowodnić, że jest gotowy na rozpoczęcie nowego sezonu Premier League u boku Van Dijka. Mają niewiele czasu na nawiązanie jakichkolwiek relacji.

To daleka od ideału sytuacja, gdyż Liverpool z optymizmem patrzy w przyszłość po odejściu latem Ibrahima Konate, który dołączył do Realu Madryt na zasadzie wolnego transferu.

W defensywie istnieją realne obawy, potęgowane przez ciągłą nieobecność podstawowego prawego obrońcy Bradleya, który wciąż potrzebuje kilku miesięcy na powrót do formy po poważnej kontuzji kolana. Frimpong wydawał się mieć problemy, gdy został zmieniony pod koniec meczu z Leeds.

- Jeremie poprosił o zmianę, ale nie sądzę, żeby to była kontuzja - powiedział Iraola.

-To było po prostu przeciążenie i mam nadzieję, że nie doznał kontuzji. Nie sądzę, żebyśmy kogokolwiek stracili.

Nawet jeśli Frimpong jest w formie, potrzeba ogromnej wiary, aby uwierzyć, że będzie w stanie odpowiednio wypełnić lukę do powrotu Bradleya. Calvin Ramsay nie jest wystarczająco dobry, więc Liverpool musi sięgnąć po nowego zawodnika.

Curtis Jones

To nie były łatwe dwa tygodnie dla wychowanka Liverpoolu. W ostatnim roku obowiązywania kontraktu oraz fakt że mistrzowie Serie A, Inter, ponownie rozpalają zainteresowanie jego osobą, jego przyszłość jest nadal niepewna.

Niepewność zdawała się mieć wpływ na formę Jonesa podczas tego wyjazdu. Nie wykorzystał żadnego z meczów, aby pokazać Iraoli, dlaczego naprawdę powinien zostać w drużynie.

Jones stworzył też niepotrzebny dramat po zwycięstwie nad Wrexham w Nowym Jorku, kiedy dał upust swojej złości za to, że Szoboszlai oddał opaskę kapitańską Tsimikasowi, a nie jemu, gdy ten został zmieniony.


W meczu z Leeds nie doszło do powtórki, gdyż Szoboszlai skierował się prosto do Jonesa i oddał mu opaskę. Ale Jones z pewnością nie okrył się chwałą, gdy Leeds odrobiło straty i zapewniło sobie zwycięstwo.

Nieuwaga Jonesa na otaczające go niebezpieczeństwo pozwoliła Seanowi Longstaffowi podwyższyć wynik na 3:2, a następnie został pokonany przez Dominica Calverta-Lewina przy czwartej bramce dla Leeds.

Liverpool naprawdę powinien kupować, a nie sprzedawać, ale jeśli Inter podniesie ofertę do 40 milionów euro, rozstanie będzie miało sens.

James Pearce



Autor: Klika1892
Data publikacji: 03.08.2026